25 cze 2012

Mała rzecz a cieszy ...

Ponieważ został mi już tylko dzień w kraju moja ukochana sąsiadka przyniosła mi przepiękny prezent na pożegnanie i ,, nową" drogę życia. Drobnostka, a jak cieszy oko i duszę. Dostałam uroczą złotą sowę, bardzo błyszczy ale ja lubię takie gadżety. Dodatkowo sówka się otwiera i można tam coś skryć małego, chyba diament, którego niestety nie posiadam! ;)






Powiem Wam, że im bliżej wyjazdu tym gorzej. Dopiero teraz dociera do mnie co się wokół mnie dzieje. Z jednej strony się cieszę jak dziecko z drugiej ogarnia mnie smutek....

30 komentarzy:

  1. ojejjj jaka kochana! :) pięny prezent , od serca :)

    będzie dobrze, życie wbrew pozorom lubi happy endy :) tylko czasem trzeba się mocno nastarać żeby do niego dojść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna sąsiadka :) na pewno będzie dobrze, nowy start - nowe życie - nowe wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie dobrze:) myśl pozytywnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jaka śliczna sowa, osobiście mam już naszyjnik i kolczyki i jestem bardzo zadowolona a Tobie szczerze zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. może schowaj tam zdjęcie koleżanki =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. dobry pomysł, włóż se zdjęcie ewelinki lub bartusia ;)

      Usuń
    3. To już nie twoja sprawa słońce ;)

      Usuń
    4. och nawet sie nie pozegnalas ;(

      Usuń
  6. ŚLiczna sówka:) też chcę taką:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A gdzie wyjeżdżasz? I to już tak na stałe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Chicago ;)
      Planuje na dłużej a się okaże :)

      Usuń

Zostaw komentarz, a na pewno do ciebie zajrzę.
Obserwuj, a odwdzięczę się tym samym.
Komentarze wulgarne i obraźliwe będą usuwane.